Po chwili już byliśmy pod salą.
Zastanawiałam się,dlaczego lekarz mówił,że mogę iść do szkoły.
Ledwo chodzę,nie mogę pisać przez złamaną rękę i tak czy siak nie mogę odpowiadać,bo nie mogę mówić.
Bez sensu.
Będę tylko siedzieć,pisać i "słuchać".
Westchnęłam.
-Cześć.-podszedł do mnie jakiś chłopak.
Spojrzałam na niego i lekko się uśmiechnęłam.
-Wiem,że nie możesz mówić. Jestem Brand,a ty [T.I],tak?-zapytał patrząc na mnie.
Pomachałam głową na "tak".
Chłopak uśmiechną się do mnie po chwili podszedł do nas jakiś inny chłopak odpychając David'a.
-Cześć. Jestem David,a ty ta nowa tak? [T.I]?
Mu również skinęłam głową na znak,że się nie myli.
-Szkoda,że nie możesz mówić. Jak się czujesz?-zapytał patrząc uważnie na moją twarz.
Pokazałam kciuk w górę.
-Na pewno nie ćwiczysz na wf'ie. Lubisz ćwiczyć.
Nawet ☺
-Ja tak samo. Zależy co ten facet wymyśli.-zaśmiał się,a ja mu zawtórowałam-Masz piękny uśmiech.-powiedział,a ja poczułam wypieki na policzkach więc pochyliłam głowę w dół i zasłoniłam się włosami.
Weszliśmy do sali.
Usiadłam obok [I.T.P],która mnie o to poprosiła.
-Dzień Dobry.-odezwała się nauczycielka-Widzę,że [T.I] przyszła już do klasy.-powiedziała.
Jak ja nienawidzę tego uczucia,kiedy wszyscy się na ciebie gapią.Strasznie dziwnie się czuję.
-[T.I].-spojrzałam na Luke'a-Chodź ze mną do tej nauczycielki powiemy jej,że nie możesz mówić.-wstaliśmy z ławek.
Gdy wszystko było omówione,właściwie to Luke wszystko omówił wróciliśmy do ławek.
Później lekcja i następna i następna i następna....
***Po Lekcjach***
Weszłam do szatni czekając na chłopaków i [I.T.P].
-[T.I]?-usłyszałam głos David'a.
Spojrzałam na chłopaka.
-Chciałabyś może wyjść po szkole?
Skinęłam głową z uśmiechem na ustach.
-To może po Ciebie przyjdę? O 15?
Okey. 731793135 ♥
Podałam mu mój numer telefonu po czym naszą "gromadką" wyszliśmy ze szkoły.
Chłopaki i [I.T.P] patrzyli na mnie jakby niezadowoleni.
Po chwili weszłam do domu i weszłam do swojego pokoju.
Miałam wielkie szczęście,bo nauczyciele usprawiedliwili mnie z pisania prac domowych.
Odłożyłam swoją torbę i znów zeszłam do mamy.
Mamuś wychodzę z David'em ☺
-Kim jest ten chłoptaś?-przewróciłam oczami-Przyjaciel?
Skinęłam głową.
Później usłyszałam dzwonek do drzwi.
Machnęłam do mamy na pożegnanie i wyszłam z domu.
Skąd masz mój adres?
-[I.T.P] mi go podała. Gdzie idziemy?-wzruszyłam ramionami.-Mam pomysł.-złapał mnie za rękę...
***2 Tygodnie Później***
Przez te dwa tygodnie cały czas spotykałam się z David'em.
Jest super chłopakiem.
Do tego moim.
Dokładnie.
David to mój chłopak.
Zapytał mnie o to pół tygodnia temu.
Na plaży,przy zachodzie słońca,tam,gdzie zaprowadził mnie pierwszy raz.
Trzymając go za rękę szłam do domu.
Za nami szła moja przyjaciółka i chłopaki.
Gdy już doszliśmy do mojego domu David pocałował mnie na pożegnanie i poszedł do swojego domu,który znajdował się ulicę dalej.
Pomachałam mu jeszcze na pożegnanie i weszłam do domu.
Moja prawa ręka była już "naprawiona" więc zaczęłam robić pracę domową.
Co prawda nauczyciele mówili,że mogę jeszcze tydzień tego nie robić,ale i tak dali mi dużą do tego to byłby bardzo nie fair wobec innych z mojej klasy.
Co do klasy.
Polubili mnie z czego jestem bardzo zadowolona.
Jack od początku mówił mi,że nie mam się czego obawiać,ale ja dalej swoje.
Nie długo po tym jak usłyszałam skończyłam pracę domową usłyszałam pukanie do drzwi od mojego pokoju...
Nikola♥Bay♥


Sorry tam miało być:...tylko siedzieć i "słuchać"/....odpychając Brand'a. Serio sorry. Pomieszał mi się :/
OdpowiedzUsuń